Tag: opinie o kosmetykach

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.14

    Przyznam się szczerze, że nie miałam pomysłu na to by jakoś porozdzielać kosmetyki do tego postu więc postanowiłam zrobić misz masz 🙂 Będzie o balsamie, mleczku do mycia, szminkach ochronnych, kredce oraz podkładzie. Są to produkty, które lubię i używam dość często. Oczywiście ich cena jest też dość przystępna jak przystało na ten cykl. Może znalazłoby się coś tańszego, ale biorąc pod uwagę stosunek jakość do ceny myślę, że warto zwrócić uwagę właśnie na te kosmetyki. Zachęcam do czytania 🙂

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.13

    Zapachowo

    Nadszedł czas żeby przedstawić moje lubione zapachy. Jest ich wiele, więc wybrałam te najciekawsze. Nie mogę powiedzieć, że wszystkie są tanie, ale na pewno zdobyte okazyjnie. W tym wpisie będę się starała nie oceniać zapachu, bo to rzecz gustu i w 100% indywidualna sprawa.  Spróbuję jednak skupić się na stosunku cena jakość, wydajność i czy warto czasami zainwestować w drogie perfumy. Od razu też zaznaczę, że nie będą to zapachy z perfumerii, które na ogół są poza zasięgiem cenowym przeciętnego szarego człowieka, czyli studenta. (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.12

    Lakierowe szaleństwo

    Uwielbiam kolorowe lakiery do paznokci, te na zdjęciu to tylko niewielki procent tego, co posiadam.Bardzo lubię zmieniać kolory i wzorki na pazurkach. Robię to dość często zatem nie wykonuję zdjęć tego co zrobiłam. Niektóre, ale stare już wzorki są dostępne na http://ila.lukers.pl/index.php/2009/08/11/szponki-ilonki-p/, ale to niewiele tego co dotychczas zrobiłam. Na zdjęciu przedstawiłam część lakierów. Większość z nich jest kupiona na allegro za naprawdę nieduże pieniądze.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.11

    Szczotki do włosów z Biedronki

    Czas zmienić temat. Pora na szczotki z… Biedronki. W ramach jasności powiem, że nie są one wykonane z biedronki, a pochodzą z marketu Biedronka :P. Przedstawiam tylko trzy gdyż tylko takie mam w posiadaniu. Dwie z nich (zwykłą i tą mniejszą okrągłą dostałam w prezencie), a tą większą okrągłą kupiłam. Są to szczotki z serii Code, rodzajów jest bardzo wiele, w różnych kształtach i kolorach (przykładowe przedstawiam na kolejnym zdjęciu, będącym urywkiem z gazetki reklamowej). Cena to 3,99 do 4,49 zł  w zależności od promocji. Są dostępne w określonych dniach, co można sprawdzać w gazetkach promocyjnych. Opiszę je dlatego, bo jestem z nich bardzo zadowolona. Nie dość, że cena jest odpowiednia, to jeszcze jakość.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.10

    Kosmetyki z Lidla

    W kolejnej części nadszedł czas na to co kupiłam przypadkowo robiąc codzienne zakupy w Lidlu. Przyznam szczerze, że łatwo się przekonuję do różnych marek, ale sama byłam ciekawa jaka jest jakość tego czego nie kupuje się w drogerii. Jak wyszło? Nie jest źle, sama seria Cien jest ciekawa i na prawdę dość bogata. Oczywiście nie wszystko znajdziemy robiąc codzienne zakupy, bo często pojawia się to sezonowo, w którymś tygodniu. Dokładnie co i jak postaram się przybliżyć w poszczególnych akapitach.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.9

    Kupione w drogerii Natura

    Nie wiedziałam jak mam to skatalogować, więc stwierdziłam, że kupione w Naurze może być 🙂 Co tutaj opiszę? Puder brązujący 101 Sensique, Eyeliner WIBO oraz zwykłą zalotkę. Trochę dziwny mix, ale cóż tak wyszło 🙂 Przyznam szczerze ostatnio rzadko jestem w tej drogerii więc dawno tam nic nie kupowałam i stąd tylko to zamierzam przedstawić.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.8

    Avon Color Trend

    Przyszedł czas na jednego z najbardziej popularnych firm, gdzie sprzedaż prowadzona przez konsultantów. Nigdy jakoś nie mogłam przekonać się do Avon. Może cena mnie zniechęcała, może to, że nie lubię się komuś prosić, sama nie wiem. Może też niechęć narodziła się z tego, że słyszałam niechlebne opinie choćby o lakierach do paznokci, które były droższe od zwykłych kupowanych choćby w „lottku”, a jakości podobnej, a może nawet gorszej. Zapachy jakoś też mnie nie przekonywały (poza Brazil Beat), balsamy też bez rewelacji, ale… Dostałam od Moni puder. Od tego czasu moja opinia lekko się zmieniła, ale dystans pozostał. Przedstawię trzy rzeczy z serii ColorTrend: puder final touch, pomadkę kiss 'n’ go oraz konturówkę do powiek kajalstick Double-Ended.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.7

    Tusze do rzęs Maybelline New York

    Było trochę o oczach to może pora na rzęsy 🙂 Tuszy jak wiadomo jest mnóstwo, jedne pogrubiają, drugie wydłużają, trzecie mocno koloryzują itp itd 🙂 Te które ja dziś polecę może nie należą do tanich, ale w drogeriach często można kupić je w promocji za około 20 zł, no może nieco ponad. Czasem trafiają się nawet jakieś gratisy np. płyn micelarny do demakijażu, którego byłam w posiadaniu (swoją drogą też bardzo fajny) :). Swoje cienie tej firmy kupuję tylko i wyłącznie jak trafiam na promocje. Dawno mi się nie zdarzyło używać innych, jakoś przyzwyczaiłam się do tych i nie potrafię z nich zrezygnować. Postaram się zaraz wyjaśnić dlaczego jestem tak bardzo za.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.6

    Kosmetyki Essence

    W następnej części chciałam poruszyć temat kosmetyków i akcesoriów firmy Essence. Po lupę zostaną poddane: pędzelek do cieni, pędzelek do makijażu smokey, pędzelek do linera w żelu, liner w żelu, i love stage – utrwalająca baza pod cienie i korektor oraz pomadka do ust. Jakby nie patrzeć kontynuować temat oczu poza małym wyjątkiem, czyli naszą pomadką. Może zacznijmy od miejsca zakupów. Wszystkie wymienione rzeczy kupiłam w Douglas, która wydawać się może „luksusowa” jednak i tańsze kosmetyki można w niej znaleźć. Dowiedziałam się  tym od siostry mojego faceta, która już wcześniej posiadała kosmetyki tej marki i jakoś nie narzekała :).

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.4

    Kontynuuję dalej temat cień, aczkolwiek będzie to już ostatni z tego wątku. Będą to pozostałości, oczywiście nie wszystkie. Wybrałam te, które może nie tyle są warte uwagi, co warto wystawić im opinię. Co tym razem? Butterfly Lavante III oraz wodoodporne sypkie cienie, pigmenty, kupione kiedyś dawno na allegro. Miałam ich kilka jednak póki co pozostały tylko te.

    (więcej…)