Tag: kosmetyki

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.26

    Różne różności

    Ciężko je jakoś uporządkować dlatego dziś różne różności, ale nadal w tematyce kosmetyków. Do niemałej grupki niedawno dołączył do mnie żelowy eyeliner Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner, wszystko przez to, że Manhattan się kończy, a poza tym zestaw mi jak najbardziej pasuje (razem z pędzelkiem więc nada się do kosmetyczki w czasie wyjazdu). Poza tym skoro była mowa o makijażach warto wspomnieć o demakijażu stąd opis o płynie dwufazowym Gentle Biphase 3 w 1 oraz płynie micelarnym 3 w 1 Hydra Expert (oba firmy Eveline). Nic też nie było o pielęgnacji włosów, a że bardzo ostatnio pomógł mi jedwab Biosilk również postaram się przybliżyć jego właściwości. Poza tym moją nową fascynacją jest lakier Maybelline Colorama.

    image002 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.25

    Wszystko dla oczu

    Z racji tego, że zaległości jest sporo tym razem troszkę o pozostałych kosmetyków, których używam do makijażu oczu. Dziś będzie o kredce do oczu Catrice, Kohl Kajal, tuszu do rzęs Max Factor 2000 Calorie oraz regenerującym kremie do rzęs L’Biotica. Myślę, że warto o nich wspomnieć, bowiem mogą służyć codziennie stanowiąc dodatek do każdego makijażu.

    image001 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.24

    Coś dla twarzy

    Było o oczach pora na twarz. W tym poście postawiłam na maseczkę, peeling enzymatyczny oraz typowo makijażowe gadżety, czyli puder i podkład. Jeżeli chodzi o maseczkę i peeling enzymatyczny podejmę próbę oceny firmy Lirene. Dalej zajmę się pudrem sypkim Max Factor Professional Loose Powder Translucent, a na końcu podkładem firmy Mayballine Dream Matte Mousse.

    image001 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.21

    Eveline part 2

    Nadrabiania zaległości ciąg dalszy. Podobnie jak poprzednio kontynuuję tematykę kosmetyków jednej z moich ulubionych firm Eveline. Są tanie, dostępne nawet w biedronce, a ich jakość jest całkiem niezła. W mojej recenzji jeżeli chodzi o tą firmę będą tym razem: (jako dalszy ciąg http://ila.lukers.pl/index.php/2013/06/26/metoda-zbieractwa-czyli-moje-kosmetyki-tanim-kosztem-cz-20/) mineralny puder w kamieniu Celebrites Beauty, kryjący podkład 3w1 Art Scenic, lakier do paznokci Colour Instant oraz skoncentrowana odżywka do paznokci Nail Therapy Professional 8w1 Total Action.

    DSC_0424 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.20

    Eveline

    Długi czas nic się na blogu nie pojawiało więc czas nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień pójdą kosmetyki jednej z moich ulubionych firm Eveline. Są tanie, dostępne nawet w biedronce, a ich jakość jest całkiem niezła. W mojej recenzji jeżeli chodzi o tą firmę będą: tusz do rzęs Big Volume Lash, skoncentrowane serum do rzęs 3w1 Advance Volumiére, korektor do brwi Art Scenic oraz kredka do oczu z temperówką Beauty Line.

    DSC_0447 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.19

    Kolejna odsłona kosmetyków dla oczu 😉

    Kontynuuję tematykę ostatniego wpisu http://ila.lukers.pl/index.php/2012/10/31/metoda-zbieractwa-czyli-moje-kosmetyki-tanim-kosztem-cz-18/i znów zaopiniuję kilka kosmetyków kupionych przez allegro i nie tylko. Tym razem będzie to Arabski Kohl, Cienie Astor Matte & Shine Mono oraz Manhattan Long-lasting Gel Eyeliner Black. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać, że znane marki też można tanio kupić, ale pytanie czy warto. Odpowiedzi w dalszych sekcjach 🙂 Miłego czytania.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.18

    Akcesoria do makijażu oczu

    Tym razem kilka rzeczy jakie ostatnio udało mi się zakupić na allegro. Jakoś napadło mnie żeby zająć się głównie oczami. W związku z tym kupiłam: zalotkę termiczną Sally Hansen, tusz do rzęs Maybelline Pulse Perfection by Define-A-Lash oraz dwie kredki Ruby Rose i Max Factor Kohl Pencil (ta ostatnia jest próbką pełnowymiarowej kredki). Jakie są skutki używania i jak ma się do tego stosunek jakość-cena postaram się przybliżyć w poniższych akapitach. Warto zaznaczyć, że moja opinia, to obiektywne odczucie, a każdy może mieć własne zdanie. Tym zdaniem warto się podzielić 😉

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.17

    Paletka cieni Queen Style 168 kolorów

    Jak widać kwestią czasu pozostało posiadanie przeze mnie większej paletki Queen Style. 168 kolorów dostałam na imieniny od mojego Łukasza. Było to coś co naprawdę bardzo chciałam, ale troszkę się zawiodłam. W porównaniu do poprzedniczki (paletki 96 kolorów) opisywanej na: http://ila.lukers.pl/index.php/2012/07/18/metoda-zbieractwa-czyli-moje-kosmetyki-tanim-kosztem-cz-2/ jest niestety troszeczkę gorsza. Jednak na pewno nie ma jakieś wielkiej tragedii jednak tym razem mam uwagi. Została kupiona u tego samego sprzedawcy co tamta, a jej cena wyniosła 57 zł plus koszty wysyłki. Różnica jest dość spora, pytanie czy warto. Na pewno zależało mi na tych matowych kolorach, które zawiera prócz marmurkowych i perłowych.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.4

    Kontynuuję dalej temat cień, aczkolwiek będzie to już ostatni z tego wątku. Będą to pozostałości, oczywiście nie wszystkie. Wybrałam te, które może nie tyle są warte uwagi, co warto wystawić im opinię. Co tym razem? Butterfly Lavante III oraz wodoodporne sypkie cienie, pigmenty, kupione kiedyś dawno na allegro. Miałam ich kilka jednak póki co pozostały tylko te.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.3

    Skoro wcześniej poruszyłam temat cieni to postaram się go kontynuować. Dlatego kolejnymi opisywanymi przeze mnie kosmetykami będą cienie Lovely Terra Cotta Compact. Są to cienie produkowane przez firmę Wibo, jednak nie znalazłam ich w żadnej drogerii prócz Rossmann’a i w żadnym katalogu Wibo. W Internecie są, ale dość trudno dostępne, a szkoda, bo też są dość fajne, dopóki nie kupiłam paletki QueenStyle były to moje ulubione cienie stąd ilość opakowań 😉 Generalnie brakuje mi tylko jednego 🙂

    (więcej…)