Kategoria: krytycznie

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.20

    Eveline

    Długi czas nic się na blogu nie pojawiało więc czas nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień pójdą kosmetyki jednej z moich ulubionych firm Eveline. Są tanie, dostępne nawet w biedronce, a ich jakość jest całkiem niezła. W mojej recenzji jeżeli chodzi o tą firmę będą: tusz do rzęs Big Volume Lash, skoncentrowane serum do rzęs 3w1 Advance Volumiére, korektor do brwi Art Scenic oraz kredka do oczu z temperówką Beauty Line.

    DSC_0447 (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.19

    Kolejna odsłona kosmetyków dla oczu 😉

    Kontynuuję tematykę ostatniego wpisu http://ila.lukers.pl/index.php/2012/10/31/metoda-zbieractwa-czyli-moje-kosmetyki-tanim-kosztem-cz-18/i znów zaopiniuję kilka kosmetyków kupionych przez allegro i nie tylko. Tym razem będzie to Arabski Kohl, Cienie Astor Matte & Shine Mono oraz Manhattan Long-lasting Gel Eyeliner Black. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać, że znane marki też można tanio kupić, ale pytanie czy warto. Odpowiedzi w dalszych sekcjach 🙂 Miłego czytania.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.18

    Akcesoria do makijażu oczu

    Tym razem kilka rzeczy jakie ostatnio udało mi się zakupić na allegro. Jakoś napadło mnie żeby zająć się głównie oczami. W związku z tym kupiłam: zalotkę termiczną Sally Hansen, tusz do rzęs Maybelline Pulse Perfection by Define-A-Lash oraz dwie kredki Ruby Rose i Max Factor Kohl Pencil (ta ostatnia jest próbką pełnowymiarowej kredki). Jakie są skutki używania i jak ma się do tego stosunek jakość-cena postaram się przybliżyć w poniższych akapitach. Warto zaznaczyć, że moja opinia, to obiektywne odczucie, a każdy może mieć własne zdanie. Tym zdaniem warto się podzielić 😉

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.17

    Paletka cieni Queen Style 168 kolorów

    Jak widać kwestią czasu pozostało posiadanie przeze mnie większej paletki Queen Style. 168 kolorów dostałam na imieniny od mojego Łukasza. Było to coś co naprawdę bardzo chciałam, ale troszkę się zawiodłam. W porównaniu do poprzedniczki (paletki 96 kolorów) opisywanej na: http://ila.lukers.pl/index.php/2012/07/18/metoda-zbieractwa-czyli-moje-kosmetyki-tanim-kosztem-cz-2/ jest niestety troszeczkę gorsza. Jednak na pewno nie ma jakieś wielkiej tragedii jednak tym razem mam uwagi. Została kupiona u tego samego sprzedawcy co tamta, a jej cena wyniosła 57 zł plus koszty wysyłki. Różnica jest dość spora, pytanie czy warto. Na pewno zależało mi na tych matowych kolorach, które zawiera prócz marmurkowych i perłowych.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.16

    Zestaw 9 pędzli do makijażu Mario Luigi

    Pędzle planowałam kupić już dawno, a teraz z okazji imienin dostałam je w prezencie od Moni. Zestaw składa się z 9 pędzli wraz z etui. Opis aukcji mówi:

    Włosie osadzone na długiej, drewnianej, malowanej i lakierowanej rączce. Oprawione w srebrną, matową skuwkę bez szwów. Ze względu na odpowiednio dobrane włosie w poszczególnych pędzlach, zestaw jest idealny do profesjonalnej pracy.

    Przyznam szczerze, że wyglądają naprawdę solidnie i ładnie. Z tym, że jak wiadomo wygląd to nie wszystko, bo i w tym wypadku bardzo liczy się jakość. Pędzle są wykonane rzekomo z naturalnego i syntetycznego włosia.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.15

    Rexona

    Tym razem krótki wpis na temat antyperspirantu i sztyftu z firmy Rexona, których używam już od dłuższego czasu i uważam je za jedne z lepszych, aczkolwiek zaczynają mi się pomału nudzić. Może czas na zmianę koloru – zapachu 😛 Używam serii Crystal w wersji niebieskiej. Przyznam szczerze nie zliczę ilości opakowań jakie już wykorzystałam. Kupowałam je wszędzie nawet w biedronce (jeżeli chodzi o antyperspirant w aerozolu to za podobną cenę zamiast 150 ml było bodajże 200 ml), przez co można wywnioskować, że jest popularny nie tylko u mnie 🙂

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.14

    Przyznam się szczerze, że nie miałam pomysłu na to by jakoś porozdzielać kosmetyki do tego postu więc postanowiłam zrobić misz masz 🙂 Będzie o balsamie, mleczku do mycia, szminkach ochronnych, kredce oraz podkładzie. Są to produkty, które lubię i używam dość często. Oczywiście ich cena jest też dość przystępna jak przystało na ten cykl. Może znalazłoby się coś tańszego, ale biorąc pod uwagę stosunek jakość do ceny myślę, że warto zwrócić uwagę właśnie na te kosmetyki. Zachęcam do czytania 🙂

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.12

    Lakierowe szaleństwo

    Uwielbiam kolorowe lakiery do paznokci, te na zdjęciu to tylko niewielki procent tego, co posiadam.Bardzo lubię zmieniać kolory i wzorki na pazurkach. Robię to dość często zatem nie wykonuję zdjęć tego co zrobiłam. Niektóre, ale stare już wzorki są dostępne na http://ila.lukers.pl/index.php/2009/08/11/szponki-ilonki-p/, ale to niewiele tego co dotychczas zrobiłam. Na zdjęciu przedstawiłam część lakierów. Większość z nich jest kupiona na allegro za naprawdę nieduże pieniądze.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.11

    Szczotki do włosów z Biedronki

    Czas zmienić temat. Pora na szczotki z… Biedronki. W ramach jasności powiem, że nie są one wykonane z biedronki, a pochodzą z marketu Biedronka :P. Przedstawiam tylko trzy gdyż tylko takie mam w posiadaniu. Dwie z nich (zwykłą i tą mniejszą okrągłą dostałam w prezencie), a tą większą okrągłą kupiłam. Są to szczotki z serii Code, rodzajów jest bardzo wiele, w różnych kształtach i kolorach (przykładowe przedstawiam na kolejnym zdjęciu, będącym urywkiem z gazetki reklamowej). Cena to 3,99 do 4,49 zł  w zależności od promocji. Są dostępne w określonych dniach, co można sprawdzać w gazetkach promocyjnych. Opiszę je dlatego, bo jestem z nich bardzo zadowolona. Nie dość, że cena jest odpowiednia, to jeszcze jakość.

    (więcej…)

  • Metoda zbieractwa, czyli moje kosmetyki tanim kosztem cz.10

    Kosmetyki z Lidla

    W kolejnej części nadszedł czas na to co kupiłam przypadkowo robiąc codzienne zakupy w Lidlu. Przyznam szczerze, że łatwo się przekonuję do różnych marek, ale sama byłam ciekawa jaka jest jakość tego czego nie kupuje się w drogerii. Jak wyszło? Nie jest źle, sama seria Cien jest ciekawa i na prawdę dość bogata. Oczywiście nie wszystko znajdziemy robiąc codzienne zakupy, bo często pojawia się to sezonowo, w którymś tygodniu. Dokładnie co i jak postaram się przybliżyć w poszczególnych akapitach.

    (więcej…)